Weto ustawy żłobkowej
Nowelizacja ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3 trafiła do Prezydenta jako reforma podnosząca jakość opieki. W rzeczywistości usankcjonuje ona praktyki budzące poważne wątpliwości prawne — od przekraczania uprawnień ustawowych po fikcję, w której gmina przejmuje rolę faktycznego prowadzącego prywatną placówkę.
Jak zatrzymać ustawę w 3 prostych krokach?
Dwanaście zastrzeżeń szczegółowych
Ministerstwo: „ponad 46 tys. nowych miejsc opieki.”
W rzeczywistości: w tym samym czasie zlikwidowano ok. 42 tys. miejsc — realny przyrost jest wielokrotnie mniejszy niż komunikowany.
Ministerstwo: „mniej cukru, mniej soli, więcej warzyw.”
W ustawie: brak jakichkolwiek konkretnych limitów cukru, soli czy minimalnej ilości warzyw w posiłkach.
Ministerstwo: „dziecko nie będzie reklamą.”
W ustawie: zakaz dotyczy wyłącznie placówek. Ministerstwo, urzędy gmin, kuratoria i politycy nadal swobodnie mogą publikować wizerunki dzieci przy okazji otwarć kolejnych żłobków — dla nich żadnego analogicznego zakazu nie wprowadzono.
Ministerstwo: „dobra opieka zaczyna się od ludzi.”
W ustawie: brak dopłat do wynagrodzeń, opóźnione ulgi na przejazdy, brak przywilejów, które dostają zatrudnieni w placówkach samorządowych — mimo tych samych obowiązków wobec dzieci.
Ministerstwo: podnosimy kwalifikacje opiekunów.
W ustawie: kto ukończył kurs, ale nie podjął pracy do końca 2026 r., straci nabyte kwalifikacje — państwo zmienia zasady w trakcie gry.
Ministerstwo: podnosimy kwalifikacje opiekunów.
W praktyce: nowy koszt zastępstw i wynagrodzeń za czas szkoleń nie zniknie — przy ustawowym limicie opłat dla rodziców odbije się na budżecie placówki, czyli finalnie na podwyżkach i stabilności miejsc pracy samych opiekunów, którym regulacja miała pomóc.
Ministerstwo: rozwijamy publiczną opiekę.
W ustawie: placówka prywatna prowadzona na zlecenie gminy wykazywana jest w statystykach jako samorządowa — bez zasad współpracy, finansowania i odpowiedzialności. Operator prowadzi opiekę, „sukces” zapisuje sobie gmina.
Ministerstwo: ułatwiamy żywienie dzieci na dietach eliminacyjnych.
W ustawie: projekt nie został odpowiednio skoordynowany z obowiązującymi przepisami sanitarnymi oraz wytycznymi Głównego Inspektoratu Sanitarnego dotyczącymi żywienia i bezpieczeństwa żywności; nie określa zasad transportu, przechowywania i podawania posiłków dostarczanych z zewnątrz ani nie rozstrzyga odpowiedzialności za spełnienie wymagań sanitarnych, w tym stosowanie procedur wynikających z systemu HACCP; w efekcie placówki pozostają z niejasnym zakresem obowiązków i odpowiedzialności za bezpieczeństwo żywności.
Ministerstwo: porządkujemy przepływ informacji.
W ustawie: rejestr wykracza poza funkcję ewidencyjną — szeroki zakres danych o dzieciach, rodzicach i wynagrodzeniach pracowników, bez ograniczenia do niezbędnego minimum.
Ministerstwo: wzmacniamy nadzór.
W praktyce: projekt pozostawia model, w którym organ prowadzący własne żłobki jest jednocześnie organem sprawującym nadzór nad wszystkimi placówkami na swoim terenie; nie przewidziano mechanizmów wzmacniających niezależność kontroli ani rozdzielenia funkcji zarządzania i nadzoru, co jest istotnym elementem przejrzystości systemu.
Ministerstwo: gminne żłobki są tańsze dla rodzica.
W praktyce: limit opłaty w placówce prywatnej to 2200 zł, a utrzymanie miejsca w placówce samorządowej kosztuje nawet 9410 zł miesięcznie z budżetu gminy — czyli z kieszeni tego samego podatnika.
Ministerstwo: poziom uzłobkowienia rośnie o 10 punktów procentowych.
W praktyce: Ok 80% tego wzrostu wynika ze spadku liczby urodzeń (z ok. 355 tys. w 2020 r. do ok. 238 tys. w 2025 r.), a nie z rozwoju systemu opieki.
Izba zwraca się do Prezydenta RP o odmowę podpisania ustawy i przekazanie jej Sejmowi do ponownego rozpatrzenia, ewentualnie o skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Jednocześnie Izba postuluje rozpoczęcie prac nad kompleksową reformą systemu opieki z udziałem przedstawicieli całej branży.
Kontrola konstytucyjności
To nie jest wyłącznie spór o celowość nowych rozwiązań. Ustawa zawiera regulacje, których zgodność z Konstytucją RP wymaga szczegółowej kontroli. Wątpliwości te mogą uzasadniać odmowę podpisania ustawy albo skierowanie jej przez Prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego.
Opiekunowie wykonujący tę samą pracę i spełniający te same wymagania zostali potraktowani odmiennie wyłącznie ze względu na formę prawną pracodawcy. Kadra placówek samorządowych uzyska legitymacje i ulgi wcześniej, a wobec opiekunów placówek niepublicznych odroczono to do 2032 r. Ustawa utrwala też dofinansowanie wynagrodzeń obejmujące wyłącznie pracowników placówek samorządowych, bez przekonującego uzasadnienia takiego zróżnicowania.
Ustawa pozostawia ministrowi określenie zasadniczej treści obowiązkowych standardów opieki w rozporządzeniu. Jednocześnie naruszenie tych standardów może prowadzić do wykreślenia placówki z rejestru. Tak daleko idące obowiązki i przesłanki ingerencji w działalność powinny wynikać przede wszystkim z ustawy, a delegacja dla ministra powinna precyzyjnie wyznaczać granice regulacji.
Wójt może jednocześnie odpowiadać za prowadzenie placówek gminnych, nadzorować placówki niepubliczne, decydować o ich wykreśleniu i orzekać o trzyletnim zakazie ponownego wpisu. Ustawa nie przewiduje niezależnego organu pierwszej instancji ani szczególnych gwarancji ograniczających ryzyko arbitralności i konfliktu ról.
Od decyzji przysługuje odwołanie i skarga do sądu, ale skarga do WSA nie wstrzymuje automatycznie jej wykonania. Wykreślenie powoduje natychmiastową utratę dzieci, personelu i przychodów. Ustawa nie ustanawia mechanizmu zabezpieczenia, który gwarantowałby rozpoznanie wniosku o wstrzymanie przed powstaniem trudnych do odwrócenia skutków.
Ustawa nakazuje gromadzenie w rejestrze wysokości wynagrodzeń wszystkich zatrudnionych, także w placówkach prywatnych nieotrzymujących dotacji. Dane nie będą publicznie ujawniane, jednak nie wykazano, dlaczego konieczne jest zbieranie dokładnych kwot i przechowywanie ich przez dziesięć lat, skoro cele statystyczne i nadzorcze można osiągnąć danymi zbiorczymi lub przedziałami wynagrodzeń.
Dotychczasowe programy szkoleń stracą moc z końcem 2026 r., a nowe będą zatwierdzane dopiero według regulacji obowiązujących od 2027 r. Jednocześnie istniejące placówki obejmują nowe wymogi, w tym niejasne zasady "dostępu do placu zabaw" i wyjątków w orzypadku obiektywnej niemożności wykonania obowiązku — co może naruszać zaufanie do państwa i ochronę interesów w toku.
Wybierz wniosek dla siebie
Uzupełnij dane, podpisz i wyślij do Kancelarii Prezydenta — zanim zapadnie decyzja o podpisaniu ustawy.
Brak bilansu otwarć i zamknięć żłobków, niedookreślone standardy żywienia i brak niezależnej kontroli placówek samorządowych.
Pobierz i podpisz wniosek →Ryzyko nieuznania dotychczasowego szkolenia, jeżeli do końca 2026 r. nie podejmiesz pracy w zawodzie, oraz nierówne traktowanie kadry placówek niepublicznych.
Pobierz i podpisz wniosek →Limit opłat, brak dopłat do wynagrodzeń i niejasna konstrukcja uznawania placówki niepublicznej za placówkę gminną na zlecenie, bez zasad współpracy i odpowiedzialności.
Pobierz i podpisz wniosek →Brak rzetelnej oceny skutków ustawy, ryzyko ograniczenia dostępności opieki oraz wprowadzanie poważnych zmian bez rzeczywistego udziału rodziców i branży.
Pobierz i podpisz wniosek →Jak to zrobić
Trzy proste kroki — najważniejsze, by petycja dotarła do Kancelarii Prezydenta, zanim zapadnie decyzja o podpisaniu ustawy.
Wybierz plik dopasowany do Twojej sytuacji i otwórz go w Wordzie.
Wpisz miejscowość, datę, imię i nazwisko oraz adres. Podpisz odręcznie lub elektronicznie.
Listownie, przez ePUAP lub e-Doręczenia — zanim zapadnie decyzja o podpisie.